Starszy Analityk Finansowy
Marek Zieliński
Liczby muszą się zgadzać na papierze i w hali
Marek nie wierzy w ładne wykresy, dopóki nie sprawdzi faktur za prąd, stal i transport. Od 9 lat zajmuje się finansami w zakładach produkcyjnych na Pomorzu. Zanim trafił do Baltic Synergia Consulting, pracował w dziale kontrolingu dużej fabryki części zamiennych. To tam nauczył się, że zysk ucieka najczęściej przez drobne błędy w wycenach, których nikt nie sprawdza od lat.
Konkret zamiast teorii w Twoim budżecie
Jego praca polega na szukaniu dziury w całym. Marek wchodzi do firmy i sprawdza, dlaczego marża na konkretnym zleceniu spadła o 4,2% w ciągu kwartału. Nie pisze grubych raportów, których nikt nie czyta. Zamiast tego dostarcza tabelę z listą 7-9 punktów, gdzie Twoje pieniądze przeciekają przez palce. W ostatnim roku pomógł 34 lokalnym firmom uporządkować przepływy pieniężne. (Szczerze mówiąc, Marek nie lubi spotkań, które trwają dłużej niż 22 minuty, bo woli w tym czasie liczyć realne oszczędności).
Wyniki, które widać w portfelu
Marek zna każdą śrubkę w budżecie produkcyjnym. Jego podejście jest proste: audyt ma się zwrócić w ciągu 3 miesięcy. Jeśli nie widzi szansy na poprawę wyniku, mówi o tym prosto w twarz już na pierwszym spotkaniu. To oszczędza czas obu stronom.
- Uratował płynność w zakładzie pod Kartuzami, znajdując błąd w rozliczeniach z dostawcą na kwotę 18 400 zł miesięcznie.
- Wdrożył system kontroli kosztów w 11 firmach z branży metalowej w zeszłym kwartale.
- Skrócił czas przygotowania raportów miesięcznych z 5 dni do 1,5 dnia dla stałych klientów.
- Wyłapał 12% zbędnych kosztów magazynowych w małej przetwórni rybnej pod Gdańskiem.
Poza pracą Marek rzadko zdejmuje okulary analityka. Nawet planując remont własnego garażu, wyliczył koszt materiałów z dokładnością do 32 złotych. W Baltic Synergia Consulting dba o to, żeby nasi klienci wiedzieli dokładnie, na czym stoją przed każdą większą inwestycją. Znamy każdą śrubkę w budżecie, a Marek jest tym, który dokręca je najmocniej.